Fotografia ślubnaFotograf Stalowa Wola

Uslugi fotograficzne Photo24.pl | Fotografia ślubna.

Fotograf Stalowa Wola

Uslugi fotograficzne Stalowa Wola. Fotograf w miescie Stalowa Wola i Rzeszów.

» Udana inauguracja wiosny piłkarzy Stali Stalowa Wola

Udana inauguracja wiosny piłkarzy Stali Stalowa Wola

Jak wiadomo jedna jaskółka wiosny nie czyni, ale ogranie wicelidera w Stalowej Woli ma swoją wartość. Nie tylko w postaci trzech punktów, ale i prestiżu oraz znacznie lepszych humorów wśród kibiców. Piłkarze "Stalówki” drugą rundę rozpoczęli jak należy. 

Z udanych ligowych debiutów w Stali mogli cieszyć się nowy trener, Mirosław Kalita i nowi zawodnicy: Artur Cebula, Michał Czarny i Robert Widz. Przy okazji zespołowi ze Stalowej Woli udało się zrewanżować przeciwnikom za jesienną porażkę w Olsztynie 2:3. Choć trener Kalita sprawiedliwie przyznał, że jego drużynie dopisało też szczęście. 
 
MUSIELI GONIĆ
 
Największym pechowcem meczu okazał się obrońca gości, Paweł Baranowski, który w 16 minucie zaliczył "samobója”, ułatwiając sprawę gospodarzom. Nieco oszołomieni rozwojem wypadków olsztynianie nie zdążyli się szybko pozbierać, co wykorzystali do spółki Wojciech Białek i Michał Kachniarz już w 19 minucie. Ten pierwszy ładnie podał w pole karne, a "Kacha” wykończył akcję strzałem z pierwszej piłki, która załopotała ponownie w siatce. Była wielka radość w zespole i na trybunach, a przy pierwszym golu "kołyska”, wykonana na cześć liczącej sobie miesiąc córeczki Daniela Radawca – Milenki. 
 
Mecz nie mógł lepiej się zacząć, były szybkie dwa gole, a nasz zespół wspierał głośnym dopingiem liczny "młyn” stalowowolskich "szalikowców”. Przyjezdni nie mieli wyjścia, musieli odważniej zaatakować. I mieli przewagę, zwłaszcza w drugiej połowie, ale jak tłumaczyli potem zawodnicy Stali, to nasz zespół miał w zapasie dwie bramki, a olsztynianie musieli "gonić” wynik, więc gra wyglądała tak, a nie inaczej. Szkoda było tylko "gola do szatni” na 2:1 Łukasza Suchockiego, ale trzeba też oddać, że po ładnej akcji przyjezdnych.
 
WYMIANA HISZPANA
 
Wśród miejscowych zabrakło pauzującego za czerwoną kartkę Kamila Gęśli, nie mógł zagrać kontuzjowany Wojciech Fabianowski, nie było też w składzie Jaromira Wieprzęcia. A tuż przed inauguracją wiosny umowę ze Stalą rozwiązał jeszcze Kamil Walaszczyk. Ale i osłabiony przyjechał Stomil, bez Arkadiusza Kopruckiego, Pawła Głowackiego, Krzysztofa Filipka i Piotra Łysiaka. Dobrze, że po długiej przerwie spowodowanej ciężką kontuzją do gry w "Stalówce” wrócił wspomniany Kachniarz, który zmęczony w drugiej połowie poprosił o zmianę, a w końcówce pojawił się na boisku inny zawodnik, który leczył długo groźny uraz, Krystian Getinger. Na dodatek "Geti” ostatnio chorował i wszedł tylko w końcówce, bo skurcze zaczęły łapać młodego, ale zdecydowanie grającego Artura Cebulę. 
 
W Stomilu pierwsza zmiana nastąpiła już w 30 minucie, gdy za Bartosza Szarańca wszedł hiszpański pomocnik Angel Segarra Meliton, który trafił do Olsztyna w ramach studenckiej wymiany. Hiszpan studiuje prawo, a przy okazji postanowił przez pół roku pograć w polskiej drugiej lidze, trener Stomilu, Zbigniew Kaczmarek, uznał, że przyda mu się taki zawodnik, który ostatnio w swoim kraju był zawodnikiem czwartoligowej drużyny Catarroja CF. Nie pomógł jednak kolegom osiągnąć w Stalowej Woli choćby remisu, goście rozczarowani opuszczali boisko, nie miał powodów do radości także oglądający spotkanie z trybun dyrektor sportowy Stomilu, Andrzej Biedrzycki. Piłkarze "Stalówki” cieszyli się za to ze swoimi kibicami z cennej wygranej, która według tych najbardziej optymistycznie nastawionych fanów pozwala jeszcze drużynie liczyć się w walce o awans.
 
Stal Stalowa Wola – Stomil Olsztyn 2:1 (2:1)
 
Bramki: 1:0 Paweł Baranowski 16 samob., 2:0 Michał Kachniarz 19, 2:1 Łukasz Suchocki 45. 
 
Stal: Dydo Ż – Demusiak, Żmuda, Czarny, Cebula Ż - Piątkowski, Horajecki, Skórski Ż, Kachniarz, Radawiec – Białek. 
 
Stomil: Skiba – Bucholc, Remisz, Baranowski, Stefanowicz – Suchocki, Szaraniec, Tunkiewicz, Świderski - Łukasik, Jegliński. 
 
Zmiany: Stal: 58' Widz za Kachniarza, 80' Getinger Ż za Cebulę, 89' Majowicz za Białka; Stomil: 30' Meliton za Szarańca, 59' Kun za Świderskiego. Sędziował: Jarosław Przybył z Kluczborka. 
Widzów: 1000.
 
Mirosław Kalita, trener Stali: - Przyszło nam się potykać z bardzo dobrym zespołem. Wiedziałem o Stomilu bardzo dużo, ale nie spodziewałem się, że aż tak dobrze będzie grał w piłkę. Wiedzieliśmy o ich mocnych stronach i tylko po części udało się nam je zneutralizować, szczególnie chodzi o prawego pomocnika Suchockiego, który napsuł nam mnóstwo krwi. Pomogło nam to, że Stomil przyjechał do nas osłabiony, przemeblowanie linii defensywnej w tym zespole ułatwiło nam zadanie. Chcieliśmy to wykorzystać, zagrać agresywnie w środkowej strefie, wyprowadzić kontry. W tym wszystkim trzeba mieć też trochę szczęścia i tak było przy pierwszej bramce. Po przerwie Stomil zdominował wydarzenia na boisku, ale my mieliśmy też swoje szanse, po kontrach Jarek Piątkowski czy Wojtek Białek mogli zachować się trochę inaczej. Mój zespół zagrał z zębem, fizycznie zawodnicy wyglądali dobrze, choć są jeszcze pewne braki, ale popracować nad tym można, mamy dwa tygodnie przerwy (Stal Stalowa Wola w następnej kolejce pauzuje, a potem podejmuje 31 marca Stal Rzeszów – przyp. ARKA). Myślę, że Stomil z taką grą może spokojnie walczyć o najwyższe cele. A czy my możemy jeszcze powalczyć o awans? Kolejne spotkania mamy przed sobą, nie wiadomo, jak teraz przerwa w grze wpłynie na zespół, w międzyczasie nie ma z kim zagrać sparingów. Po czterech, pięciu kolejkach będzie wiadomo, kto się liczy. 
- Braki kadrowe u nas spowodowały, że musiałem obrać inną taktykę (grę jednym napastnikiem – przyp. ARKA). Mamy odpowiednich wykonawców, tylko muszą być zdrowi, będzie zdrowy w pełni Getinger, niedługo też Fabianowski. Jest Widz, też chłopak pokazał się z niezłej strony, myślę, że w grze do przodu będziemy mieli czym straszyć. Artur Cebula? Najpierw pytałem (w drugiej połowie) Artura jak się czuje, pokiwał ręką, że da jeszcze radę, a potem poprosił o zmianę. Co trzeba ulepszyć w naszej grze? Niektórym piłkarzom brakuje pewności siebie, momentami panikują, w drugiej połówce, po długiej chwili, w której nie mieliśmy piłki, w momencie jak ją odzyskaliśmy, to było kopnięcie w kierunku bramki przeciwnika i zaczynało się znowu gonienie. Można było w pewnych momentach grać inaczej i mogli to zrobić głównie starsi zawodnicy. Jeśli chodzi o mój debiut ligowy w Stali, to prosiłem przed nim tylko, żeby mi życzyć szczęścia, bo w tym zawodzie jest ono potrzebne. I mieliśmy szczęście przy pierwszej bramce, a także z tym, że trener Kaczmarek nie mógł skorzystać z czterech piłkarzy.
 
Michał Kachniarz, piłkarz Stali: - Trochę opadłem w drugiej połowie z sił, nie wiem, co było nie tak, bo było dobrze w okresie przygotowawczym. Ale zadowolony jestem w miarę ze swojego występu, lepszego powrotu do drużyny nie można sobie było wymarzyć, druga bramka dała nam jak się okazało zwycięstwo. Będzie w rozgrywkach wiosennych ciekawie, a czy możemy powalczyć jeszcze o awans? Za wcześnie na takie opinie. Na pewno nie można nas skreślać.
 

Janusz Bucholc, piłkarz Stomilu: - Zabrakło nam w Stalowej Woli może nawet nie skuteczności, a klarownych sytuacji. Dobrze utrzymywaliśmy się przy piłce, ale zawodziło ostatnie podanie. Jedna z bramek dla Stali padła po strzale samobójczym, to był kuriozalny gol, ale takie rzeczy się zdarzają. Nie patrzymy na naszą przewagę w tabeli nad pozostałymi zespołami, tylko na kolejne mecze, żeby już w kolejnych było "do przodu”. 
 

Wojciech Białek, piłkarz Stali: - Wiadomo, są momenty, gdy drużyna przeważa i są momenty, gdy się broni. My szybko zdobyliśmy dwie bramki, potem cofnęliśmy, utrzymaliśmy prowadzenie do końca. Stomil to zespół z drugiego miejsca w tabeli, a to my się cieszymy ze zwycięstwa 2:1, z bardzo dobrą drużyną. Samobójcza bramka? Naciskałem Baronowskiego, pobiegłem do niego i przestraszyłem go (śmiech). Teraz czeka nas przerwa w grze, po dwóch tygodniach zagramy u siebie ze Stalą Rzeszów i będziemy się przygotowywać do tego spotkania. 
 
 
Zbigniew Kaczmarek, trener Stomilu: - W pierwszej połowie źle weszliśmy w mecz, praktycznie bramki straciliśmy na własne życzenie. Bramka samobójcza, przy drugiej złe rozegranie i zagranie do tyłu. Stal bardzo dobrze grała z kontry. Prawdziwy Stomil widać było w drugiej połowie, bo na pierwszą to nie dojechaliśmy tak naprawdę. W drugiej połowie pokazaliśmy, że potrafimy grać w piłkę, zdominowaliśmy przeciwnika. Może sytuacji nie stwarzaliśmy, bo praktycznie Stal broniła się całym zespołem i na tym nierównym boisku ciężko było prowadzić atak pozycyjny. Gratuluję Mirkowi Kalicie, Stal to zespół zupełnie inny niż jesienią, walczący, z charakterem, dobrze ustawiony, który wykorzystał swoje szanse i wygrał spotkanie.

Komentarze (7)

Dead | 2012-03-17 23:42

wszyscy za 2 tyg na stal rzeszow cisniemy trzeba powtorzyc frekwencje z dzisiejszego dnia badz nawet powiekszyc

Damianstw | 2012-03-17 23:47

Brawo ! Białek i reszta pokazali klase ! Ambicja była w 100 % no może w drugiej polowie 70%

Proponuje na meczu z żydami 2 prowadzących było 2 prowadzących i jakie pierdolnięcie było
i też by było dobrze jak by kazdy wolno śpiewał jak i przedłużał w niektórych piosenkach :)

Pozdro bez odbioru !
Napisałem swoje zdanie więc sie nie spinać :)

Icetea | 2012-03-18 11:21

podsumowując.
Co do naszych piłkarzy, w końcu pokazali to czego oczekujemy, ambicja, charakter, wola walki!! z przyjemnością patrzyło się jak chłopaki walczą o każda piłke !! za to dzięki chłopaki !!

A co do Nas, liczba mnie pozytywnie zaskoczyła, jakość również.
W pierwszej połowie do prowadzenia dopingu wróciła odpowiednia osoba, która ma szacunek i posłuch w naszym młynie. Bez urazy dla K. który sobie równie dobrze radził.. ;)
także panowie, na następny mecz u siebie, pokazujemy się z szaliczkami, ZIELONYMI KOSZULKAMI, z nowym kolegą na młynie a przedewszystkim z gardłami przygotowanymi do spiewu przez 90 minut !!

Jw27 | 2012-03-18 14:44

Brawo za gre i ustawienie-zmniejsze nie strefy i nie tak głeębokie cofanie do czasu na2:0. Rozgrywanie piłki po ziemi. Liczyłem jednak ze beda tak grali do końca to skonczy sie min 4:0. Pozniej mecz mogł sie skonczyc. I wszyscy czekali na gwizdek. A szkoda mozna było potrenować lepsza grę. Jednak Stomil to dobra druzyna i szczególnie ten z 9 był szybki. Nasz duzy sukces. Gratulacje!

Dead | 2012-03-18 20:03

ogólnie to jestem zadowolony ,ponieważ nie miało miejsca dopingowania dla gwiazdek które chuja co grały tylko teraz chłopaki walczyli i widać było chęć gry
oby tak dalej

Info | 2012-03-18 21:55

polecam artykul na SM o naszym meczu...

Mietek | 2012-03-18 22:06

Zupelnie inna gra niz za Adamusa, tutaj bylo widac walke zaangazowanie i nie bylo gwiazdorstwa, pozbycie sie paru gwiazd dobrze zrobilo druzynie,bez Fabianowskiego gwiazdy i Walaszczyka tez potrafia grac.No i najwazniejsze wcale sie tak nie bronili rozpaczliwie, tylko probowali kontrowac po tych 2 golach.Byla walka do samego konca, zadnego odpuszczania, wiadomo tamci przycisneli bo wynik gonili ale obrona nie popelniala bledow.Ten Cebula to solidny bedzie grajek, mimo drobnych warunkow walczak i zadziora,pochwalic tez trzeba Widza ktory moze byc sporym wzmocnieniem ataku.Brawa dla Kachniarza za gola, mam nadzieje ze po kontuzji juz ani sladu bo sie przyda jego zadziornosc w pomocy.

Dodaj komentarz




Aby komentować musisz zalogować się!!!

» Następny mecz

Resovia Rzeszów - Stal Stalowa Wola

Resovia Rzeszów             Stal Stalowa Wola
2018-11-17, godz. 13:00
Bilans gier

» Poprzedni mecz

Stal Stalowa Wola - ROW 1964 Rybnik

Stal Stalowa Wola             ROW 1964 Rybnik

1 : 1

Fryderyk Stasiak 62     
Fryderyk Stasiak 9 (s)
Sędzia: Dawid Wiśniewski (Olsztyn)
Bilans gier Relacja

» Tabela

lp.   KLUB M Z-R-P PKT
1 Widzew Łódź 17 11-4-2 37
2 Radomiak Radom 18 10-4-4 34
3 Elana Toruń 17 8-8-1 32
4 GKS Bełchatów 18 8-8-2 32
5 Olimpia Grudziądz 18 9-4-5 31
6 Górnik Łęczna 18 8-5-5 29
7 Stal Stalowa Wola 18 8-3-7 27
8 Resovia Rzeszów 18 7-5-6 26
9 Ruch Chorzów 18 6-6-6 24
10 Znicz Pruszków 18 6-6-6 24
11 Skra Częstochowa 18 6-3-9 21
12 Błękitni Stargard Szcz. 18 6-2-10 20
13 Gryf Wejherowo 18 5-4-9 19
14 Siarka Tarnobrzeg 18 5-3-10 18
15 ROW 1964 Rybnik 18 3-8-7 17
16 Pogoń Siedlce 18 4-4-10 16
17 Rozwój Katowice 17 4-4-9 16
18 Olimpia Elbląg 17 4-3-10 15

Stalowka TV - video z meczy Stali
StalowkaTV na FB

» Statystyki wyjazdowe

Odległość: Kibiców:
ROW 1964 Rybnik 0 km 0
Elana Toruń 0 km 0
Błękitni Stargard Szcz. 0 km 0
Siarka Tarnobrzeg 0 km 0
Skra Częstochowa 0 km 0
GKS Bełchatów 0 km 0
Olimpia Elbląg 0 km 0
Znicz Pruszków 0 km 0
Górnik Łęczna 0 km 0
» więcej statystyk
sklep kibica Stal Stalowa Wola
» Najbliższe mecze STALI
2018-11-17 Resovia Rzes.. - STAL
2018-11-24 STAL - Elana Toruń
2018-12-01 Widzew Łódź - STAL
2019-03-02 STAL - Błękitni S..
2019-03-09 Pogoń Siedlce - STAL
2019-03-16 STAL - Siarka Tarno..
2019-03-23 Radomiak Radom - STAL
2019-03-30 STAL - Skra Często..
2019-04-06 Ruch Chorzów - STAL
» pełny terminarz
» Najaktywniejszy użytkownicy
» Edek38 (1247) » Vielitz44 (820)
» Fanatyk38 (650) » Kamilosss (385)
» Koko (369) » Slim1938 (363)
» Stalowiak1938 (327) » Zatorze (296)
» Jaszczur (295) » Daro (291)
» Lista użytkowników
» Nowe video - StalowkaTV
-
» Polecamy






Losowe galerie

STAL - Motor Lublin (2:1)
2008-08-06
Ilość zdjęć: 55
Wyświetleń: 149 400 razy
STAL - Flota Świnoujście (1:0)
2009-04-04
Ilość zdjęć: 20
Wyświetleń: 42 548 razy
Hutnik Kraków - STAL (0:0)
2004-09-26
Ilość zdjęć: 4
Wyświetleń: 5 874 razy
STAL - GKS Katowice (1:2)
2009-08-29
Ilość zdjęć: 24
Wyświetleń: 45 387 razy
Osób Online: 25 / Czas gen. strony: 0.05005
Ping your blog, website, or RSS feed for Free Copyright © 1999-2013 by Stalowka.PL

Fotograf Sandomierz Fotograf Nisko Restauracje | Restauracje Gdańsk | Restauracje Lublin | Restauracje Toruń | Restauracje Szczecin | Restauracje Rzeszów | Restauracje Zakopane | Restauracje Sopot | Restauracje Częstochowa | Restauracje Gdynia | Restauracje Katowice | Restauracje | Restauracje |