Fotografia ślubnaFotograf Stalowa Wola

Uslugi fotograficzne Photo24.pl | Fotografia ślubna.

Fotograf Stalowa Wola

Uslugi fotograficzne Stalowa Wola. Fotograf w miescie Stalowa Wola i Rzeszów.

» HETMAN ZAMOŚĆ – STAL STALOWA WOLA 2-0 (2-0)

HETMAN ZAMOŚĆ – STAL STALOWA WOLA 2-0 (2-0)

HETMAN ZAMOŚĆ – STAL STALOWA WOLA 2-0 (2-0)
1-0 Albingier (22, płaska centra Szepety), 2-0 Pliżga (44-przewrotką, wrzutka Szepety).
HETMAN: Kwapisz 5 – Chałas 5, Wachowicz 5, Walewski 5 – Sobczyk 6 (77. Waga), Szczyrba 5, Sawic 5, Pliżga 7, Szepeta 7 (70. Kita) – Albingier 5 (88. Gałka), Iwanicki 4 (63. Lipiec).
STAL: Wietecha 6 – Kasiak 4, Drabik 3, Drozd 4, Pająk 4 – Radawiec 5, Ożóg 6, Szarowski 4, Krawiec 4 – Bednarz 4 (46. Włoch 4), Juda 4 (59. Łuczakowski).
Sędziował Marcin Patyński (Kielce). Żółte kartki: Sobczyk, Pliżga – Szarowski. Widzów 800 (ok. 100 ze Stalowej Woli).
Stalowcy nie mieli argumentów, by zdobyć choć punkt na boisku solidnego Hetmana. Nie stworzyli właściwie żadnej klarownej sytuacji; w 15. minucie Juda, a w 36. Radawiec zagrozili bramce gospodarzy wskutek ich błędów. Oglądający mecz szalikowcy Stali opuścili stadion w 82. minucie. Po meczu trener Stali, Sławomir Adamus, odniósł się do pogłosek o ulitmatum – ponoć miał zdobyć w 4 punkty w dwóch meczach, by zachować stanowisko. Stwierdził też, że jeszcze widzi szansę na utrzymanie.

1. HEKO 21 44 37-23
2. Motor 21 43 35-13
3. Tłoki (s) 20 38 33-16
4. Górnik 21 37 33-17
5. Stal Rz. 21 36 30-24
6. Hutnik 20 30 27-15
7. Kmita(b) 21 30 29-28
8. Hetman 21 30 24-31
9. Pogoń L. (b) 21 24 24-20
10. Wierna(b) 20 24 25-31
11. Pogoń S. 21 24 17-33
12. Sandecja 20 19 18-30
13. Wisła II 20 18 17-26
14. Lewart (b) 20 18 16-29
15. Stal SW 20 17 14-26
16. Polonia 21 17 11-31

Źródło: Dziennik Nowiny

Komentarze (14)

~Nowiny | 2005-04-25 06:37

4 liga piłkarska: Pałowanie w Mielcu

2400 kibiców na meczu Stali z Resovią • Żurawianka nie traci


Prawie 2,5 tysiąca kibiców (liczniejszą publiczność zgromadziły tylko jesienne derby Dębicy) obserwowało sobotni mecz Stali Mielec z Resovią. Niektórzy z nich ucierpieli pod ciężarem policyjnych pałek, bo próbowali za wcześnie... wyjść ze stadionu. Wisłoka Dębica znów wysoko wygrała, ale rekord śrubuje Żurawianka, która (podobnie jak Stal Mielec) w piątym wiosennym meczu nie straciła bramki.
FKS STAL MIELEC - RESOVIA 1-0 (0-0)
1-0 Leśniowski (79, cross Abramowicza i strącenie Fundakowskiego).
STAL: Dydo 6 - Sęk 5, Misiaszek 6, Jędrusiak 6, Damian Polak 5 (67. W. Serafin) - Radulj 7, Abramowicz 7 (89. Piotr Tylski), Kosowicz 6, Leśniowski 8 - Jaskot 5, Fundakowski 7.
RESOVIA: Pietryka 8 - Ferenc 5, Mita 6, Woźny 6 - A. Zieliński 7, Madeja 6, Rajzer 5, Domoń 5 - Blim 6, W. Jakubowski 5 - Kwiatkowski 6.
Sędziowali Piotr Foryt - 5 oraz Jan Węgrzyn i Grzegorz Fus (Łańcut). Żółte kartki: Radulj - Madeja. Widzów 2400 (600 z Resovii).
Od początku rozgorzała twarda walka o opanowanie środka pola. Pierwszą groźną akcje stworzyli rzeszowianie, ale główkę Grzegorza Kwiatkowskiego wyłapał Bartłomiej Dydo. Stal długo się rozkręcała, podobnie jak sędziowie, którzy do 22. minuty już trzy razy pokazywali w różnych kierunkach. W 24. minucie po dośrodkowaniu Kamila Radulja Marek Fundakowski nie trafił do bramki z 6 metrów, a po chwili wrzutkę Rafała Leśniowskiego zmarnował Andrzej Jaskot. W 33. minucie wybiegającego z pola karnego Tomasza Abramowicza zahaczył Madeja, a faul dostrzegł liniowy Węgrzyn. Na nic zdały się protesty: Jaskot ustawił piłkę na wapnie i strzelił na tyle słabo, że Marcin Pietryka tonął po chwili w objęciach kolegów. W 41. minucie Fundakowski główkował do siatki, ale wcześniej pierwszy asystent pana Foryta zauważył, że Damian Polak wyjechał z piłką za linię końcową.
W drugiej części Stal atakowała niemal bez przerwy, ale długo nie przynosiło to efektu. Wprawdzie w 53. minucie Jaskot trafił do bramki, ale ze spalonego. W 57. Polak skiksował 10 m od celu, podobnie jak Fundakowski, który 9 minut później był jeszcze bliżej bramki. W 75. minucie po akcji Konrada Domonia miejscowych mógł skarcić Kwiatkowski, lecz z 12 m uderzył zbyt lekko. Po kilku sekundach Radulj przymierzył z dystansu w górny róg, lecz piłka tylko ostemplowała słupek. Kolejna akcja przyniosła skutek: - Abramowicz posłał piękną długą piłkę przed pole karne. Fundakowski przedłużył zagranie po głowie jednego z obrońców, a ja wyczułem sytuację, ubiegłem Zielińskiego i znalazłem się sam przed bramką. Wprawdzie trochę trzęsły mi się nogi, ale szczęście dopisało i trafiłem idealnie w górny róg - mówił szczęśliwy "Leśny”. Goście próbowali atakować, ale omal nie dostali drugiego gola; strzelali Fundakowski, Piotr Tylski i Leśniowski. Sędzia skończył mecz, gdy goście mieli wykonywać kolejny korner...

BŁĘKITNI ROPCZYCE - WISŁOKA DĘBICA 1-6 (0-4)
0-1 Kobos (16-karny, faul Czerkiesa na G. Misiurze), 0-2 Podlasek (27, sam na sam, asysta Kobosa), 0-3 Kobos (31-głową, centra Podlaska), 0-4 Kalita (43, wolej z 30 metrów), 0-5 Stalec (65, strzał z 22 metrów), 1-5 Pacanowski (89-głową, centra Ciskała z rogu), 1-6 D. Kantor (90, strzał z 18 metrów).
BŁĘKITNI: D. Kosiba 2 - Wolak 2, B. Orzech 3 (79. Ziajor), Pociask 3, Róg 3 - Czerkies 2 (46. Darłak 3), Pacanowski 4, Bysiewicz 3 (46. M. Misiura 3), Sulisz 2 (67. Ciskał) - R. Rudny 3, Skóra 3.
WISŁOKA: P. Piątek 6 - Kleinschmidt 7, Wadas 7, Bizoń 8, B. Bogacz 6 (78. Szerszeń) - Podlasek 7, Łoch 7, Kalita 8 (69. Mądro), Stalec 6 - G. Misiura 7 (60. D. Kantor), Kobos 8 (46. Królikowski 6).
Sędziował Maciej Gumiński - 7 oraz Dariusz Tomas i Paweł Drabik (Jarosław). Żółte kartki: Pacanowski, R. Rudny - G. Misiura, Szerszeń. Widzów 700 (200 z Dębicy).
Piłkarze Wisłoki kryzys mają już za sobą. W środę zaaplikowali Strugowi osiem goli, w sobotę Błękitnym mniej - "tylko” pół tuzina. Popis kibicowania dali sympatycy obu drużyn - zaprzyjaźnieni dopingowali w dwóch grupach piłkarzy.
Na boisku sentymentów nie było, goście dominowali na murawie. W 14. minucie po dokładnym podaniu Tomasza Skóry Bogdan Bysiewicz popychany minął się z piłką w polu bramkowym, ale kolejna akcja przyniosła powodzenie Wisłoce, która potem powiększała przewagę. Obraz gry nie uległ zmianie po przerwie, zmalała tylko siła ognia gości bo najlepszy na boisku Łukasz Kobos został zmieniony. Miejscowi kibice doczekali się tylko honorowego trafienia.

RAFINERIA/CZARNI JASŁO - RZEMIEŚLNIK PILZNO 0-1 (0-0)
0-1 M. Kędzior (89-głową, centra Mroczka).
R/CZ JASŁO: Grabolus 5 - Niżnik 4 (46. Myśliwiec 4), Chrząszcz 4, W. Wolski 4, G. Wolski 4 - Dedo 4 (69. Wajda), Semla 5, Pytlowany 4 (75. Kalityński), Piotr Smagacki 3 (55. D. Dziedzic) - Kasprzyk 5, Lachowicz 5.
RZEMIEŚLNIK: Konieczny 6 - Ł. Stefanik 5, Wstępnik 5, Lorek 5 - T. Zych 5 (55. Marek Nowak), Persak 5, Iwański 5, Mroczek 5 (90. R. Roszkowski) - W. Nowak 7 - M. Kędzior 6, Hajec 5 (81. Szewc).
Sędziowali Łukasz Tur - 5 oraz Rafał Greń i Sławomir Chmiel (Rzeszów). Żółte kartki: Chrząszcz - Lorek, Persak. Widzów 350.
Jedyną bramkę meczu tuż przed jego zakończeniem zdobył Marcin Kędzior (w ubiegłym sezonie gracz jasielskiego zespołu), który firmową główką z bliska sfinalizował centrę Łukasza Mroczka z prawego skrzydła.
W pierwszej połowie gra była wyrównana, a pierwsze skrzypce grali bramkarze. Na początku II części dwukrotnie dogodne sytuacje zmarnował Kędzior, później jednak zdecydowaną przewagę osiągnęli miejscowi, którzy najwyraźniej zapomnieli już o środowej klęsce z Izolatorem Boguchwała (0-5). W 87. minucie ładne uderzenie Dawida Lachowicza w równie ładnym stylu obronił Paweł Konieczny. I przypomniał się "Kensi”...

MKS KAŃCZUGA - STAL-HERB SANOK 2-3 (1-2)
0-1 Badowicz (7, asysta Nikodego), 1-1 Rochecki (12-karny, faul Wróblickiego na Szydełce), 1-2 Nikody (16-głową, asysta Kosiby), 1-3 Kosiba (82, podanie Łukacza), 2-3 Rochecki (85-wolny).
KAŃCZUGA: Groch 4 - Sykała 4, Rochecki 5, Mariusz Szmuc 4, Damian Mazur 2 - Szydełko 5, Majcher 3, R. Kiszka 3 (65. Florek), P. Zięba 4 (62. Kubicki) - A. Łuczyk 4, Grzebyk 3 (85. Gil).
STAL: Płatek 5 - B. Łukacz 6, Wróblicki 5, Łuczka 5, Ząbkiewicz 5 - P. Kosiba 8, Węgrzyn 6, Mielniczek 6 (74. Kuzicki), Sumara 5 (85. Matuszewski) - Nikody 7 (90+1. Pawiak), Badowicz 6 (64. Daniel Niemczyk).
Sędziowali Jerzy Jaskot - 5 oraz Marek Gałka i Witold Wieprzęć (Stalowa Wola). Żółte kartki: Łuczka, Węgrzyn, Łukacz. Widzów 250.
- Nie bać się lidera! - dodawali sobie otuchy piłkarze MKS-u tuż przed pierwszym gwizdkiem. Wiarę w sukces diabli wzięli już w 7. minucie gry, gdy Rafał Nikody wykorzystał kolejną (!) lukę w obronie gospodarzy i Piotr Badowicz strzelał do pustej bramki. Wyrównujący gol (karnego poprzedziła strata piłki w środku pola) nie zniechęcił stalowców, którzy w I połowie pod bramkę Jacka Grocha przedostawali się jak chcieli.
Drugą odsłonę lepiej zaczęli gospodarze, bo sanoczanie myślami chyba byli jeszcze w szatni. Jednak po godzinie gry lider przeszedł do ofensywy. Paradoksalnie, mimo straty trzeciego gola (Jacek Groch zaczął się kiwać z Pawłem Kosibą, a za moment Marcin Majcher podał prosto do Bartłomieja Łukacza), miejscowi powalczyli o remis. W 85. minucie lekko uderzona przez Rocheckiego piłka minęła wszystkich w polu karnym Stali. W 93. minucie pan Janek wykonywał wolnego niemal z tego samego miejsca, ale uderzył źle.
Zwycięskiej ekipie humor psuły kartki, które zobaczyli Marek Węgrzyn i Bartłomiej Łukacz. Obaj nie zagrają przeciwko Stali Mielec w najbliższą sobotę.

~Super Nowości | 2005-04-25 06:37

STAL Mielec 1RESOVIA 0
(0-0)
1-0 Leśniowski (81.)
STAL: Dydo – Sęk, Jędrusiak, Misiaszek, Damian Polak (67. Serafin), Leśniowski, Kosowicz, Abramowicz (90. Tylski), Radulij, Jaskot, Fundakowski

RESOVIA: Pietryka –Woźny, Mita, Ferenc, Zieliński, Domoń, Rajzer, Madeja, Jakubowski, Blim, Kwiatkowski

Sędziował Piotr Foryt (Leżajsk). Żółte kartki: Radulij oraz Madeja. Widzów 2 tys.

Gospodarze to spotkanie powinni byli wygrać przynajmniej różnicą trzech bramek W sobotę jednak ulegli presji meczu oraz licznie przybyłej publice i zdołali strzelić tylko jednego gola. Dla mielczan miał on jednak niebagatelne, gdyż dał im bezcenne trzy punkty. A Resovia? Mogła nawet ten mecz wygrać, gdyby w odpowiednim momencie zadała nokautujący cios. Głośny doping kibiców Stali i licznie przybyłych fanów Resovii mocno sparaliżował gospodarzy. Na początku oddali oni inicjatywę dając się wykazać gościom. Ci chociaż przeważali, nie potrafili poważnie zagrozić Dydzie. Miejscowi otrząsnęli się w połowie tej części meczu. W 25. min Fundakowski zamiast strzelić bramkę, posłał piłkę wysoko nad poprzeczką, stojąc samotnie, 5 metrów przed bramką rywala. Dziesięć minut później Madeja niepotrzebnie zaatakował wślizgiem we własnym polu karnym Abramowcza. Pomocnik Resovii zamiast w piłkę, trafił w nogi przeciwnika i sędzia podyktował rzut karny. Presji jednak nie wytrzymał Jaskot, strzelając lekko, w środek bramki. Pietryka nawet nie musiał specjalnie się napracować by obronić to uderzenie.

Po zmianie stron znów lepiej przez chwilę radzili sobie goście. Z ich akcji niewiele jednak wynikało, a miejscowi zaczynali cisnąć coraz bardziej. Kilka razy po pudłach Jaskota, Leśniowskiego czy Polaka mieleccy kibice musieli wydać tylko jęk z zawodu. A w 71. mogli przeżyć szok, gdyby Kwiatkowski skutecznie wykończył kontrę swojego zespołu. Tak się jednak nie stało. Zaś dziesięć minut później gospodarze przeprowadzili decydującą akcję. Znakomitą centrę Radulija podbił jeszcze Fundakowski, skupiając na sobie uwagę aż trzech obrońców Resovii. Piłka w tym czasie trafiła do nie pilnowanego Leśniowskiego, a ten silnym uderzeniem nie dał szans Pietryce.

Goście po stracie bramki nie mieli już pomysłu na grę. Mielczanie nastawili się na kontry i mogli jeszcze zdobyć kolejne gole, ale tego dnia byli bardzo nieskuteczni.

PIOTR PEZDAN

Po meczu powiedzieli:

Włodzimierz Gąsior, trener Stali – W pełni zasłużyliśmy na to zwycięstwo. Sami jednak stworzyliśmy sobie niepotrzebną nerwówkę. Taką okazję jaką miał w pierwszej połowie Fundakowski, czy rzut karny Jaskota koniecznie trzeba wykorzystywać. Dobrze jednak, że udało nam się strzelić chociaż tę jedną bramkę. Resovia zaprezentowała się bardzo korzystnie i w mojej ocenie jest za nisko w tabeli.

Ferdynand Kanas, trener Resovii – Gospodarzom należało się to zwycięstwo. Stworzyli kilka okazji do zdobycia bramki i jedna udało im się wykorzystać. Gdyby jednak Kwiatkowski trafił w drugiej połowie, różnie mógłby się ten mecz zakończyć. Myślę jednak, że swojej postawy nie musimy się tu wstydzić.

Bohaterem jest cały zespół

Z Mateuszem Leśniowskim, piłkarzem Stali Mielec rozmawia Piotr Pezdan

- Gdy w meczu pada tylko jeden gol, z reguły jego bohaterem zostaje strzelec bramki. Jak się pan czuje w tej roli?

- Bardzo się cieszę, że to mi udało się przesądzić o wyniku meczu. Grzechem byłoby nie wykorzystać tak znakomitej okazji. Na miano bohatera zasłużył cały zespół. Wszyscy włożyliśmy w ten mecz sporo zdrowia i to dało efekt.

- Nie załamał was nawet nie strzelony rzut karny.

- Długo nie mogliśmy trafić. Graliśmy jednak konsekwentnie i cisnęliśmy rywala. W końcu się udało i to jest w tej chwili najważniejsze.

- Gdy znalazł się pan sam przed Maciejem Pietryką i świadomością, że koniecznie trzeba zdobyć bramkę, nie zadrżała noga?

- Oj zadrżała. Przyznam szczerze, że nawet nie trafiłem tam gdzie chciałem. Ważne jednak, że strzał okazał się skuteczny.

- A jak się grało przy tak licznej publice?

- Trochę nas sparaliżowało. Niestety nasi kibice nie chodzą tak licznie na mecze jak miało to miejsce w przypadku przyjazdu Resovii. Życzyłbym sobie by w większej liczbie przychodzili nas dopingować także w kolejnych spotkaniach.

Super Nowości z dnia 25_04_2005

~fan | 2005-04-25 07:04

Panie Adamus koncz wstydu oszczec.Troche samokrytyki BAJ BAJ.

~KIBIC | 2005-04-25 07:12

DO TRENERA(JESZCZE)ADAMUSA BADZ PRAWDZIWYM FACETEM I ZREZYGNUJ SAM NIE CZEKAJ NA DECYZJE ZAZADU. GIELAREK-NA99%INF.Z NIEDZIELI godz.20.

~ | 2005-04-25 07:48

adamus badz mondry i ustap kolegom :P

~adolf | 2005-04-25 09:29

jebane kibole ale zajebiscie nie!!!!!!, będą same derby. cwele jebane, skurwiae zbuki

~johnny | 2005-04-25 09:36

mam troche kasy,zapisze sie do szkoly trenerow i mysle ze wiecej osiagne z ta druzyna niz adamus.przeciez nawet pilkarze tacy jak krawiec,ozog nie zapomnieli jak sie gra w pilke.brak im motywacji.ciekawe jak to wyglada od strony finansowej.powinno byc tak:brak wynikow-brak kasy.albo niech kibice robia glosowania w poniedzialki,i kase zbieraja tylko ci ktorzy wykazali najwieksze zaangazowanie w gre.jesli tak bedzie to kibice chcacy obejrzec 2 lige beda musieli jezdzic do gorzyc ,a 3 do niska.taki klub tak spuscic po tylu latach w 2 lidze,az ciezko uwierzyc ze zamykamy tabele...

~tom | 2005-04-25 11:05

nie gielarka bo sprowadzi pol siarki do stalowej tylko brzezinskiego(o ile sie zgodzi po tym jak mu taki numer wycieli gdy awansowal do 2 ligi )

~Sandecja | 2005-04-25 11:35

Po sobotniej porazce z Gornikiem Wieliczka trener Sandecji zrezygnował... Sandecja jest bez trenera, być moze we srode w meczu Sandecja-Stal obie druzyny zagrają bez swoich trenerow? ;)

~Hetman1934Zamość | 2005-04-25 12:57

Zycze Wam Chłopaki Zebyście Sie Utrzymali w 3 lidze

~HETMAN KS | 2005-04-25 14:16

Utrzymajcie sie, bo 3 liga zaczyna spadac na PSY... Co nam po takich zespolach co nie maja swoich kibicow, np. takie wiochy jak: KMITA, ZABIERZÓW, CZERMNO, czy GORZYCE..
TOTALNA WIEŚ ...

~SG | 2005-04-25 14:31

Przepraszam ale w Gorzycach sa kibice, a ty kolego Hetmana nie pamiętasz jak jeszcze niedawno w Zamościu wasz młynek liczył po kilkadziesiąt osób ???

~damian | 2005-04-25 16:45

czy sa jakies fotki z tego meczu?

~JUBY's | 2005-04-25 17:25

gorzyce NIGDY nie robiły MŁYNA, wiec dlatego uwazam ze nie jestescie prawdziwymi kibolami. KONIEC TEMATU.

Dodaj komentarz




Aby komentować musisz zalogować się!!!

» Następny mecz

Stal Stalowa Wola - Wisła Puławy

Stal Stalowa Wola             Wisła Puławy
2020-10-31, godz. 13:00
Bilans gier

» Poprzedni mecz

Stal Stalowa Wola - Stal Kraśnik

Stal Stalowa Wola             Stal Kraśnik

2 : 0

Bilans gier Relacja

» Tabela

lp.   KLUB M Z-R-P PKT
1 Wisła Puławy 16 13-2-1 41
2 Sokół Sieniawa 15 8-7-0 31
3 Wólczanka W. Pełkińska 15 9-2-4 29
4 Wisła Sandomierz 14 8-5-1 29
5 Stal Stalowa Wola 14 8-2-4 26
6 Avia Świdnik 15 7-4-4 25
7 ŁKS Łagów 15 7-4-4 25
8 Siarka Tarnobrzeg 15 6-4-5 22
9 Podhale Nowy Targ 14 6-3-5 21
10 KSZO Ostrowiec Św 15 6-2-7 20
11 Wisłoka Dębica 15 5-4-6 19
12 Lewart Lubartów 15 4-6-5 18
13 Chełmianka Chełm 14 5-3-6 18
14 Cracovia II 15 4-3-8 15
15 Stal Kraśnik 15 4-3-8 15
16 Orlęta Radzyń Podlaski 15 4-3-8 15
17 Podlasie Biała Podlaska 13 4-2-7 14
18 Korona II Kielce 13 4-1-8 13
19 Jutrzenka Giebułtów 14 3-3-8 12
20 KS Wiązownica 14 2-3-9 9
21 Hetman Zamość 15 1-4-10 7

Stalowka TV - video z meczy Stali
StalowkaTV na FB

» Statystyki wyjazdowe

Odległość: Kibiców:
Avia Świdnik 0 km 5
KSZO Ostrowiec Św 0 km 150
Jutrzenka Giebułtów 0 km 0
Hetman Zamość 0 km 230
Wisłoka Dębica 0 km 0
Siarka Tarnobrzeg 0 km 0
KS Wiązownica 0 km 0
» więcej statystyk
sklep kibica Stal Stalowa Wola
» Najbliższe mecze STALI
2020-10-24 ŁKS Łagów - STAL
2020-10-31 STAL - Wisła Puławy
2020-11-07 Sokół Sieniawa - STAL
2020-11-11 STAL - Orlęta Radzyń P..
2020-11-14 Cracovia II - STAL
2020-11-21 STAL - Podhale Nowy Targ
» pełny terminarz
» Najaktywniejszy użytkownicy
» Młodynie (1879) » Edek38 (1260)
» 1938fc (1182) » Vielitz44 (1114)
» Filip kacper k. (994) » Rafix (768)
» Fanatyk38 (747) » Kamil (627)
» Kamilosss (534) » Acer (480)
» Lista użytkowników
» Nowe video - StalowkaTV
Stal Stalowa Wola - Wisła Sandomierz
» Polecamy






Losowe galerie

STAL - Hutnik Kraków (1:1)
2005-04-30
Ilość zdjęć: 9
Wyświetleń: 15 020 razy
STAL - Tur Turek (1:0)
2008-04-25
Ilość zdjęć: 20
Wyświetleń: 30 587 razy
Wisła Puławy - STAL (2:0)
2014-03-15
Ilość zdjęć: 10
Wyświetleń: 11 324 razy
STAL - Podbeskidzie BB (2:4)
2009-09-05
Ilość zdjęć: 19
Wyświetleń: 40 647 razy
Osób Online: 3 / Czas gen. strony: 0.02111
Ping your blog, website, or RSS feed for Free Copyright © 1999-2013 by Stalowka.PL

Taxi Stalowa Wola | Taxi Stalowa Wola |